czwartek, 28 lutego 2008

Ukierunkowani budowniczy

Kolejna wskazówka dla wędrowców.

Karl von Frish, słynny austriacki zoolog, który odczytał taniec pszczół [patrz tu - przy. emstol], kiedyś napisał: Jeśli sobie wyobrazimy termity wielkości człowieka, to ich najwyższe termitiery sięgały by na wysokość większą niż półtora kilometra - czterokrotnie więcej, niż mierzy Empire State Building w Nowym Jorku." Wieżowce na rycinie 1.8 zbudowały austaralijkskie termity kompasowe. Zostały one tak nazwane dlatego, że ustawiają swoje termitiery zawsze na osi północ-południe, dzięki czemu mogą służyć za kompas zagubionym wędrowcom (podejrzewam, że tak samo jest z antenami satelitarnymi - w Wielkiej Brytanii wszystkie zdają się zwrócone na południe). Dzięki takiemu usytuowaniu szeroką ścianę termitiery ogrzewa poranne i wieczorne słońce. Palące promienie południowego słońca nie wyrządzają jej natomiast szkody - ku północy (skąd świeci słońce w południe na półkuli południowej) wystawiona jest bowiem tylko jej wąska krawędź.

Cytat pochodzi z:
R. Dawkins: Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa. Warszawa 1998, s. 28-29.


Termitiery wybudowane przez termity kompasowe.

poniedziałek, 18 lutego 2008

Kruchy mur

Jaki to mur mógłby zmienić historię Azteków?

"Nieraz już wspominaliśmy, jak decydującą rolę w dziejach naszej nauki o zaginionych kulturach odegrali stojący z dala od niej outsiderzy. Nie odmawiajmy sobie więc i teraz przyjemności stwierdzenia, że Hernando Cortez, który wśród wszystkich konkwistadorów jako odkrywca Azteków najbardziej będzie nas interesował, właściwie miał zostać adwokatem. Jego pierwsza ucieczka od tego zawodu, a mianowicie próba wzięcia udziału w ekspedycji Nicolasa de Ovando, następcy Kolumba, nie udała się dlatego, że obsunęły się i pogrzebały go pod sobą kamienie wysokiego muru, przez który młody donżuan chciał dotrzeć do pokoju ukochanej. Kontuzje, które odniósł przy tej przygodzie - pierwszej romantycznej przygodzie Corteza, o której wiemy - przykuły go do łóżka, tymczasem zaś flota Ovandy wypłynęła na morze. Narzuca się pytanie, czy dzieje Nowego Świata nie potoczyłyby się inaczej, gdyby mur, po którym wspinał się Cortez, był wyższy."

Cytat pochodzi z:
C. Ceram: Bogowie, groby i uczeni. Warszawa 1987, s. 318-319.


Obraz przedstawiający Hernando Corteza.

Babilońskie pomiary

O dokładności babilońskich pomiarów astronomicznych.

"Babilońscy kapłani obliczyli ruchy planety Merkurego z większą dokładnością niż Hipparch i Ptolemeusz z Aleksandrii. Ba, ustalony przez nich obrót księżyca naokoło ziemi [pisownia oryginalna - przyp. emstol] wykazuje tylko 0,4 sekundy różnicy w porównaniu z wyliczeniami naszych astronomów wyposażonych w najdoskonalsze środki techniczne."

Cytat pochodzi z:
C. Ceram: Bogowie, groby i uczeni. Warszawa 1987, s. 310.


Ruiny zikkuratu w Iranie. Niegdyś na ich szczytach znajdowały się obserwatoria.

sobota, 16 lutego 2008

Autentyczne polskie egipskie antyki

Skromna rola Polaków w egipskim paserstwie.

"Dziś każdy informator podróżny ostrzega przed nabywaniem antyków na "czarnym rynku". I słusznie, bo te tak zwane "antyki" są po większej części wyrabiane przez współczesnych egipskich chałupników lub nawet importowane z Europy. Pokątni handlarze chwytają się najprzemyślniejszych sposobów, aby nadać im pozór autentyczności. W latach dwudziestych nawet taki znawca antycznych dzieł jak niemiecki historyk sztuki Julius Meier-Graefe dał się wywieść w pole. Gdzieś w piasku - nie wiedząc, że kuty na cztery nogi przewodnik umyślnie go tędy prowadził - znalazł małą statuetkę. Fakt że sam ją znalazł, nie pozwolił mu wątpić w prawdziwość tego "antyku". Przekupił więc przewodnika, aby zapewnić sobie jego dyskrecję, i schowawszy posążek pod marynarkę powrócił do hotelu. Chcąc kupić do tej statuetki odpowiedni postument, udał się do pewnego handlarza starożytnościami i przy tej okazji zapytał go, co o niej sądzi. Handlarz uśmiechnął się. "Zaprowadził mnie - opowiadał o tym dalej Juliusz Meier-Graefe - do tylnego pomieszczenia swojego sklepu, otworzył szafę i pokazał mu cztery czy pięć identycznych posążków, jota w jotę do siebie podobnych, każdy pokryty «tysiącletnią patyną». Dostarczono je z Bolesławca na Śląsku, ale mój handlarz kupował je od pewnego greckiego agenta w Kairze.""

Cytat pochodzi z:
C. Ceram: Bogowie, groby i uczeni. Warszawa 1987, s. 158.

niedziela, 10 lutego 2008

Kamieniołomy

Co wspólnego mają budowle starorzymskie z kamieniołomami?

"Na Forum Romanum, placu zgromadzeń ludu rzymskiego, gdzie dookoła kapitolu skupione były najwspanialsze budowle, paliły się w XVI wieku piece wapienne, w których kamienie z dawnych świątyń przerabiano na materiał budowlany. Papieże zdobili antycznymi marmurami fontanny w swoich ogrodach. Świątynię Serapeum wysadzono w powietrze, aby papież Innocenty miał czym upiększyć swe stajnie. Kamienie z term Caracalli stały się obiektem sprzedaży, za który płacono dobrą cenę. Przez cztery stulecia rzymskie Koloseum służyło za kamieniołomy. Jeszcze w 1860 roku Pius IX kontynuował to dzieło zniszczenia, by takim kosztem - darami z czasów pogańskich - ozdobić pewną chrześcijańską budowlę."

Cytat pochodzi z:
C. Ceram: Bogowie, groby i uczeni. Warszawa 1987, s. 37.


Grafika przedstawiająca Koloseum.

poniedziałek, 4 lutego 2008

Ksero a segregatory

Genialne w swej prostocie.

"Kserokultura, czyli kultura fotokopii, niesie z sobą obok wszystkich wygód, jakie daje fotokopia, cały szereg poważnych zjawisk niekorzystnych dla świata edytorskiego, także z punktu widzenia prawa. (...) Poza tym można książkę wypożyczyć i zanieść do studenckiej spółdzielni, która wykonuje fotokopie na arkuszach z trzema dziurkami, tak że można włożyć ją potem do segregatora."

Cytat pochodzi z:
U. Eco: O bibliotece. Warszawa 2007, s. 33-34.