Kolejna wskazówka dla wędrowców.
Karl von Frish, słynny austriacki zoolog, który odczytał taniec pszczół [patrz tu - przy. emstol], kiedyś napisał: Jeśli sobie wyobrazimy termity wielkości człowieka, to ich najwyższe termitiery sięgały by na wysokość większą niż półtora kilometra - czterokrotnie więcej, niż mierzy Empire State Building w Nowym Jorku." Wieżowce na rycinie 1.8 zbudowały austaralijkskie termity kompasowe. Zostały one tak nazwane dlatego, że ustawiają swoje termitiery zawsze na osi północ-południe, dzięki czemu mogą służyć za kompas zagubionym wędrowcom (podejrzewam, że tak samo jest z antenami satelitarnymi - w Wielkiej Brytanii wszystkie zdają się zwrócone na południe). Dzięki takiemu usytuowaniu szeroką ścianę termitiery ogrzewa poranne i wieczorne słońce. Palące promienie południowego słońca nie wyrządzają jej natomiast szkody - ku północy (skąd świeci słońce w południe na półkuli południowej) wystawiona jest bowiem tylko jej wąska krawędź.
Cytat pochodzi z:
R. Dawkins: Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa. Warszawa 1998, s. 28-29.

Termitiery wybudowane przez termity kompasowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz